Ładne kwiatki!

Zielnik Elizy Orzeszkowej ze zbiorów Biblioteki Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk

Przyroda to ważny element w twórczości Orzeszkowej. Długie opisy urokliwych nadniemeńskich okolic można odnaleźć między innymi w Nad Niemnem. Ale to nie tylko wyraz fascynacji autorki wrażliwej na piękno. Pani Eliza gruntownie przygotowywała się do swojej pracy, a jej zainteresowania wychodziły daleko poza kolejne strony rękopisów nowel i powieści.

 

Eliza Orzeszkowa była bystrym obserwatorem okolic Grodna, dokąd przeprowadziła się na stałe w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Interesowała się mieszkańcami białoruskiej wsi, a zyskawszy ich zaufanie, poznawała obyczaje, wierzenia i związki z naturą. Godzinami rozmawiała z wieśniakami, zielarkami, szlachcicami. Spostrzeżenia zamieszczała w artykułach publikowanych w czasopiśmie „Wisła” w latach 1888–1891. Opisywała między innymi zioła, które miejscowi stosowali w lecznictwie, zbierała związane z nimi podania i legendy. Obok nazw ludowych podawała także te naukowe, które wcześniej ustalała z botanikami i przyrodnikami.

Eliza Orzeszkowa. Podług fotografii zwiększonej w zakładzie pod firmą Kostki i Mulerta w Warszawie, „Tygodnik Illustrowany”, 1876, nr 13, s. 193, licencja PD, Biblioteka Narodowa, źródło: Polona

Eliza Orzeszkowa. Podług fotografii zwiększonej w zakładzie pod firmą Kostki i Mulerta w Warszawie, „Tygodnik Illustrowany”, 1876, nr 13, s. 193, licencja PD, Biblioteka Narodowa, źródło: Polona

Sama wykorzystywała rośliny, sporządzając z nich kompozycje. Pierwsza udokumentowana kompozycja kwiatowa została przez pisarkę przekazana na aukcję. Zebrane pieniądze miały trafić do ofiar wielkiego pożaru Grodna w 1885 roku. Poza tym suszonymi roślinami przyozdabiała papier listowy, tworzyła nawet obrazy. W jednym z listów pisała: „[…] pokochałam te kwiaty i od nauki z nimi przeszłam do zabawy. W wolnych chwilach wyrabiam sobie z nich różne drobne cacka: albumy, zakładki do książek itp.” Znała się bardzo dobrze na preparowaniu roślin. Z tego powodu to właśnie ona miała wybrać rośliny rosnące na Litwie, przeznaczone do wieńca pogrzebowego Adama Mickiewicza. Szczątki poety w 1890 roku zostały sprowadzone z Francji i złożone w krypcie katedry wawelskiej.  

Okładka zielnika Elizy Orzeszkowej, rękopis 880, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, licencja PD, fot. Alina Kucharska

Okładka zielnika Elizy Orzeszkowej, rękopis 880, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, licencja PD, fot. Alina Kucharska

Do dnia dzisiejszego zachowało się kilka zielników. Jeden z nich jest przechowywany w Poznaniu. Na stronie tytułowej można zobaczyć podpis Orzeszkowej i nazwy miejscowości, z których pochodzą ususzone rośliny. Tworząc zielnik, pisarka chciała zachować choć cząstkę bogatej wiedzy ludowej dotyczącej medycyny i ziołolecznictwa, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Poznańskie herbarium powstało zapewne między 1887 a 1898 rokiem. Na 78 kartach, oprawionych w sztywną okładkę pokrytą granatowym płótnem, znalazło się 280 roślin opatrzonych nazwami ludowymi, łacińskimi i polskimi. Orzeszkowa zebrała je na końcu zielnika, wraz z numerami nadanymi roślinom i stronami, na których zostały umieszczone. Niektóre ususzone okazy obecnie są objęte ochroną. Na każdej karcie znajduje się od trzech do pięciu roślin, początkowo bez klasyfikowania ich. Dopiero później, prawdopodobnie pod wpływem rady znajomego florysty Jerzego Aleksandrowicza, Orzeszkowa zaczęła zwracać uwagę na grupy tematyczne.

Karta tytułowa zielnika z podpisem Orzeszkowej i spisem miejscowości, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk

Karta tytułowa zielnika z podpisem Orzeszkowej i spisem miejscowości, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, dzięki uprzejmości biblioteki

W 1911, rok po śmierci pisarki, Maria Obrębska wysłała zielnik z Grodna do Poznania. Trafił do zbiorów Muzeum Przyrodniczego Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. W 1925 roku został złożony jako depozyt w Muzeum Wielkopolskim. Uznany za zaginiony w czasie wojny, w 1966 roku powrócił do zbiorów Towarzystwa dzięki Jerzemu Wojciechowi Szulczewskiemu z Puszczykowa, przedwojennemu kierownikowi działu przyrodniczego i prehistorycznego Muzeum Wielkopolskiego. Od kilkudziesięciu lat jest przechowywany w magazynie bibliotecznym. Ze względu na kruchość roślin rzadko kiedy pokazuje się go publiczności. Ostatnio podziwiano go podczas Nocy Muzeów w maju 2022 roku na wystawie pt. 165 artefaktów na 165-lecie.

Jedna z kart zielnika, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk

Jedna z kart zielnika, Biblioteka Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, licencja PD, dzięki uprzejmości biblioteki

Zielnik, choć skromny z zewnątrz, kryje niezwykłe bogactwo. Z jednej strony jest dowodem na szerokie zainteresowania etnograficzne i przyrodnicze powieściopisarki, z drugiej pozwala wyobrazić sobie nadniemeńską przyrodę, którą z takimi szczegółami Eliza Orzeszkowa ukazywała w swoich książkach.

Alina Kucharska

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Puszcza dla żubrów! Ochrona białowieskiej przyrody po I wojnie światowej

Wierzba mazowiecka czy olenderska? Drzewo – symbol w krajobrazie kulturowym

Przemalowany poeta. "Portret Jana Kochanowskiego" Henryki Beyer z Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie

Laboratorium przyrody dostępne dla wszystkich. Pieniny – pierwszy polski park narodowy

Poeta, któremu miejsca ustąpiła Matka Boska. Fotografie pomnika (kolumny) Adama Mickiewicza we Lwowie  ze zbiorów  Muzeum Książąt Lubomirskich

Portret śmierci. Maska pośmiertna Adama Mickiewicza w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie

Twarze polskiej kultury. Cykl "Głowy wawelskie" Xawerego Dunikowskiego z kolekcji Muzeum Rzeźby imienia Xawerego Dunikowskiego, oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie

„Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje…” Pamiątki pochówku Zofii z Ujejskich Radomickiej ze zbiorów Muzeum Ziemi Wschowskiej

Romantyk na Krymie. "Portret Adama Mickiewicza na skale Judahu"  Walentego Wańkowicza z Muzeum Narodowego w Warszawie

"Najświeższy i najpodobniejszy". "Portret Marii Konopnickiej" Marii Dulębianki z Muzeum Narodowego w Warszawie

 

Kurs: równouprawnienie kobiet. Paulina Kuczalska-Reinschmit i czasopismo „Ster”
Rośliny w mieszkaniu, czyli kiedy pokochaliśmy monstery
Polki przy urnach, Polki w parlamencie. Przyznanie praw wyborczych obywatelkom Polski