Domowe lody na każdą kieszeń?

Półautomatyczna maszyna do lodów z dwudziestolecia międzywojennego ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie

Wszyscy kochamy lody. obchodzimy ich święto w trzecią niedzielę Lipca. Historia tego zimnego przysmaku sięga kilka tysięcy lat wstecz. Niektóre z dawnych smakołyków trudno też nazwać specjałem, jaki znamy z dzisiejszych sklepów i cukierni. Przyjrzyjmy się nieco ich historii oraz urządzeniu do wytwarzania tych produktów.

 

W Polsce lody zaczęto jeść za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Rozpowszechnieniu tego chłodzącego deseru w naszym kraju sprzyjało pojawienie się kawiarenek czy cukierni, które zaczęły wyodrębniać się z piekarń. Przygotowywano go także w dworach szlacheckich, gdzie lód przechowywano w stworzonych na własny użytek lodowniach.

Ręczna maszyna do lodów,  wyprodukowana przez firmę „Olkusz Fabryka Naczyń Emaliowanych Spółka Akcyjna – oddział „Ideal” w Wolbromiu, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, źródło: strona muzeum

Przełomem w wytwarzaniu lodów stało się wynalezienie maszynki do domowej produkcji tego specjału. Dokonała tego we wrześniu 1846 roku Nancy Johnson z Filadelfii. Wraz z upowszechnieniem się wynalazku w Stanach Zjednoczonych konstrukcja trafiła do Europy, a przez nią na ziemie dawnej Rzeczypospolitej. Dla uboższych klas społecznych na szerszą skalę smakołyk był dostępny od końca Wielkiej Wojny. Wpływ na to miał także nowy sposób serwowania deseru. Na początku XX wieku w Stanach zaczęto podawać lody w wafelkach.  Prezentowana maszyna pochodzi ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Została wykonana w zakładzie „Ideal” w Wolbromiu, filii Olkuskiej Fabryki Naczyń Emaliowanych. Jej wysokość wynosi 35 centymetrów, a średnica – 22,5 centymetra.

Instrukcja obsługi maszyny do lodów, Biblioteka Śląska w Katowice, po 1918 roku, licencja PD, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Maszyna do lodów składa się z dwóch pojemników: jednego z ocynkowanej blachy i drugiego – tak zwanego cebra, a także mieszacza, pokrywy puszki, mechanizmu kół zębatych oraz korby. Na metalowej obudowie widnieją wybita nazwa maszyny „IDEAL”, wpisana w romb, oraz cyfra „2”, która informuje, ile litrów lodów można uzyskać.

Produkcję zaczynało się od schłodzenia wcześniej przygotowanej masy. Następnie wlewano ją do ocynkowanej puszki, wkładano mieszacz oraz szczelnie zamykano. Pojemnik z masą należało wstawić do cebra. W przestrzeń między nimi wsypywano pokruszony lód z solą, co zapobiegało szybkiemu topnieniu. Na górze naczynia mocowano mechanizm zębatkowy i korbę. Kręcono nią do momentu, gdy ciężko było wykonać obrót. Gotowe już lody polecano zostawić jeszcze na dwie godziny w zimnym pojemniku.

Instrukcja obsługi maszyny do lodów, Biblioteka Śląska w Katowice, po 1918 roku, licencja PD, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Instrukcja obsługi maszyny do lodów, Biblioteka Śląska w Katowice, po 1918 roku, licencja PD, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Jakie smaki lodów najchętniej wybierano w Polsce? Przede wszystkim czekoladowe, kawowe, orzechowe i owocowe. Łukasz Gołębiowski, jeden z pierwszych polskich etnografów, w swojej pracy na temat obyczajowości wymienia lody „śmietankowe, pomarańczowe, ananasowe, poziomkowe, malinowe, kawiane, czekoladowe, arakowe”.

W Bibliotece Śląskiej w Katowicach znajduje się oryginalna instrukcja obsługi maszyny. Poza składem urządzenia i podpowiedziami, jak z niego korzystać, zawarto w niej wiele ciekawych receptur lodów, między innymi „Lody pudding”, „Lody ponczowe”, „Lody ananasowe”, „Lody poziomkowe”. Oprócz tego wymieniono klasyczne smaki: lody kawowe, czekoladowe, waniliowe.

Instrukcja obsługi maszyny do lodów, Biblioteka Śląska w Katowice, po 1918 roku, licencja PD, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Instrukcja obsługi maszyny do lodów, Biblioteka Śląska w Katowice, po 1918 roku, licencja PD, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Na rynku były dostępne także inne maszyny, na przykład Shepard’s Lightning, Husqvarna (dzisiaj średnio kojarząca się z lodami) oraz te wytwarzane w Państwowej Hucie „Blachownia” w Częstochowie.

Ręczne maszyny stanowiły niewątpliwie wielkie ułatwienie dla osób mieszkających z dala od wielkich ośrodków. Obecnie urządzenia te poszły w zapomnienie. Zastąpiły je wielkie fabryki nastawione na gigantyczne zyski. Niewątpliwie jednak maszyna do lodów może być ciekawą, choć archaiczną ozdobą naszej kuchni.

Konrad Bojanowski

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Pierniki dla królów i Marszałka Piłsudskiego. Tradycje patriotyczne w historii toruńskiego piernikarstwa

Napoje bogów. Początki popularności kawy i czekolady w Europie i w Polsce

Słodki smak pamięci. Olenderskie powidła buraczane

Sekret toruńskich pierników. słynnych smakołykach z „piernikowego miasta”