Zainteresowaniami i aktywnością Bohdana Janusza można by obdzielić kilka osób. Choć był samoukiem, to swoje życie poświęcił działalności popularyzatorskiej, naukowej, organizacyjnej, wydawniczej, edukacyjnej i kolekcjonerskiej obejmującej archeologię, historię, historię sztuki, numizmatykę oraz etnografię. Zmarł przedwcześnie, w niezwykle dramatycznych okolicznościach.
Urodził się w 1887 roku we Lwowie. Ojciec – z zawodu nauczyciel – był grekokatolikiem, a matka – katoliczką, dlatego też życie ich syna toczyło się na styku kultury polskiej i ukraińskiej. Co więcej, przejawiał duże zainteresowanie kulturą ormiańską, na temat której sporo publikował, a nawet opracował program i projekt organizacyjny Muzeum Ormiańskiego we Lwowie.

Bohdan Janusz, fotogrfia portretowa, przed 1930, licencja PD, Wikimedia Commons
Musi zdumiewać fakt, że formalnie rzecz ujmując, Janusz nie ukończył szkoły. Choć brak uzyskania świadectwa dojrzałości zamknął mu drogę do studiów, to nie zrezygnował on z pogłębiania wiedzy. Szczególną wagę przykładał do archeologii. Uczęszczał na wykłady profesora Karola Hadaczka, uczonego z Uniwersytetu Lwowskiego, specjalizującego się w tej właśnie dziedzinie. Po przedwczesnej śmierci ojca i pogorszeniu sytuacji finansowej rodziny Bohdan Janusz znalazł zatrudnienie w sekcji archeologicznej Naukowego Towarzystwa imienia Tarasa Szewczenki – najstarszej naukowej instytucji ukraińskiej.

Bohdan Janusz, Zabytki przedhistoryczne Galicyi Wschodniej, Lwów 1918, licencja PD, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich
Pisał także do czasopism ukraińskich, a następnie polskich. Nie mając jeszcze lat 20, znalazł się w gronie redaktorów „Kuriera Lwowskiego”, poczytnego dziennika kierowanego przez znanego działacza ludowego Bolesława Wysłoucha. W swoich tekstach zajmował się popularyzacją nauki.

Pomorzany – ratusz, około 1925 roku, licencja PD, fot. Bohdan Janusz, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Od 1910 roku fotografował dawną architekturę w Galicji Wschodniej. Wędrował po Brzeżanach, Nowosiółce Kostiukowej, Tarnopolu, Wysuczce czy Husiatynie, gdzie uwieczniał lokalne zabytki, a które następnie opisywał w tekstach prasowych. Z jego działalności na tym polu w Muzeum Książąt Lubomirskich jest przechowywanych kilkadziesiąt fotografii. Część powstała około 1913 roku i nieco później, natomiast większość tuż przed 1926 rokiem. Wiele z nich zostało opublikowanych w książce Przeszłość i zabytki województwa tarnopolskiego, wydanej wspólnie z Aleksandrem Czołowskim, dyrektorem Archiwum Miejskiego we Lwowie. Zdjęcia te, dobrze skadrowane, uchwycone przy świetle dziennym, posiadają dużą wartość dokumentacyjną.

Brzeżany – plebania kościoła ormiańskiego, około 1913 roku, licencja PD, fot. Bohdan Janusz, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
W czasie I wojny światowej zaangażował się w ratowanie zabytków. Wspólnie z między innymi wspomnianym wyżej Czołowskim nie dopuścił do zagarnięcia przez oblegające Przemyśl wojska rosyjskie skrzyń z zabytkami Sapiehów z pobliskiego Krasiczyna. Ponadto rozpoczął kolekcjonowanie ekslibrisów, a w 1917 roku brał udział w wydawaniu „Ekslibrisu” – pierwszego w Polsce czasopisma poświęconego tej tematyce.

Kamionka Strumiłowa – wnętrze bożnicy, około 1925 roku, licencja PD, fot. Bohdan Janusz, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Równolegle prowadził badania naukowe dotyczące na przykład prehistorii i kultury ludowej powiatu lwowskiego. W 1918 roku wydał Zabytki przedhistoryczne Galicyi Wschodniej, które były jego pierwszą pracą naukową i zarazem przepustką do świata nauki. Wkrótce okrzyknięto go „najlepszym znawcą prahistorii Podola”. Z uznaniem przyjęto też jego późniejszą monografię „Mons Pius” Ormian lwowskich. Dzięki imponującemu dorobkowi w 1923 roku został mianowany konserwatorem zabytków przedhistorycznych dla województw: lwowskiego, stanisławowskiego oraz tarnopolskiego. Choć warunkiem otrzymania stanowiska było okazanie dyplomu ukończenia studiów, to w tym wypadku strona ministerialna uczyniła wobec Janusza „nadzwyczajny wyjątek”. Okazało się ono szczytem jego kariery zawodowej.

Liczkowice – kościół parafialny, fasada główna i boczna elewacja od południowego-zachodu, około 1913 roku, licencja PD, fot. Bohdan Janusz, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Niestety, w wyniku konfliktu o zakres kompetencji z Józefem Piotrowskim, lwowskim konserwatorem zabytków sztuki, Janusz stracił w 1928 roku pracę. Jego sytuację życiową pogorszył upadek „Wiadomości Konserwatorskich” – wydawanego przez niego własnym sumptem specjalistycznego czasopisma. Choć wspierany przez przyjaciół i władze miejskie Stanisławowa przyjął w 1929 roku posadę konserwatora zbiorów miejskich (muzealnych, bibliotecznych i archiwalnych), po kilku miesiącach złożył rezygnację. Załamany problemami finansowymi, w obliczu utraty mieszkania, mebli i księgozbioru, z nocy z 4 na 5 listopada 1930 roku zastrzelił się w pokoju hotelowym.
Grzegorz Polak
Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU


















