Wśród albumów przechowywanych we wrocławskim Muzeum Książąt Lubomirskich, poświęconych miejscowościom, jeden z najbardziej intrygujących dotyczy galicyjskiego Borysławia. Próżno w nim szukać kadrów z urokliwymi widokami miejskich zabytków, architektury i ludzi. Dominują nieco monotonne tematycznie ujęcia szybów naftowych. Spojrzymy na nie inaczej, jeśli uświadomimy sobie, że Borysławsko-Drohobyckie Zagłębie Naftowe przeszło do historii jako najzasobniejsze w ropę naftową miejsce na ziemiach polskich.
Album jest oprawiony w bordową skórę z tłoczonymi złotymi literami tworzącymi tytuł Widoki kopalń naftowych w Borysławiu (Ansichten der Naftagruben in Boryslaw). Zawiera 32 czarno-białe zdjęcia w passe-partout. Przed 1918 rokiem wykonał je Józef Jahudka (1864–1936), fotograf urodzony we Lwowie. Używając szerokokątnego obiektywu, uchwycił okoliczny krajobraz, gęsto wypełniony szybami naftowymi, które wraz z gdzieniegdzie ukazanymi budynkami, zbiornikami na ropę, niewielkimi postaciami ludzkimi i drewnianymi ogrodzeniami stanowią jakby odrębne księstwa.

Józef Jahudka, Widok ogólny na kopalnie naftowe w Borysławiu, przed 1918, licencja PD, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Początki polskiego przemysłu naftowego przypadają na połowę XIX wieku. Według jednej z teorii Ignacy Łukasiewicz wraz z Janem Zehem mieli prowadzić eksperymenty, by odpowiedzieć na pytanie, czy z ropy wykorzystywanej dotychczas jako smar czy lekarstwo uda się otrzymać alkohol. W wyniku destylacji „oleju skalnego” (jak nazywano wówczas ropę) nie uzyskali alkoholu, a naftę. Ta szybko znalazła zastosowanie między innymi w lampie zwanej naftową. W lipcu 1853 roku dzięki niej oświetlono salę w trakcie operacji wyrostka robaczkowego w lwowskim szpitalu na Łyczakowie. Zapotrzebowanie na ropę zaczęło rosnąć. Stała się ona czarnym złotem Galicji. Wydobywano ją przede wszystkim w zagłębiach zlokalizowanych w okolicach Gorlic, Stanisławowa oraz Borysławia, gdzie olbrzymie złoża odkryto pod koniec XIX wieku.

Józef Jahudka, Kopalnie naftowe w Borysławiu, przed 1918, licencja PD, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Do tego ostatniego miejsca, traktowanego przez nafciarzy galicyjskich jako „stolica”, zaczęły przybywać tłumy, które uległy gorączce naftowej. Jak pisze znawca i popularyzator tematyki kresowej, Stanisław Sławomir Nicieja: „nikt nie przypuszczał, że ta tłusta, przykra w zapachu substancja, stanie się źródłem bogactwa oszałamiającej kariery Borysławia”. Poszukujących szczęścia nie zrażała opinia o miejscu, które krytykowano za brud, hałas i brzydotę. Przybywali do Borysławia, Drohobycza oraz okolic, gdzie nabywali działki, sprzęt wiertniczy oraz zatrudniali specjalistów i robotników, wierząc, że dzięki odkryciu ropy szybko się wzbogacą. Z czasem Borysław zmienił się ze wsi w miasto liczące ponad 40 tysięcy osób, o jednej z największych powierzchni w II Rzeczypospolitej.

Józef Jahudka, Magazyny ropy naftowej w Borysławiu, przed 1918, licencja PD, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
Za tym poszły ukazane na zdjęciach przeobrażenia w krajobrazie. Najintensywniejsze lata rozwoju to ostatnia dekada XIX i pierwsza XX wieku. W 1899 roku z Borysławia pochodziło 5% wydobycia galicyjskiego, a w 1908 roku – aż 86%. Rekordowy był rok 1909, kiedy pozyskano dwa miliony ton tego surowca, co stanowiło 5% światowego wydobycia. Borysławsko-Drohobyckie Zagłębie Naftowe stało się po Stanach Zjednoczonych i Rosji trzecim miejscem na świecie w zakresie wydobywania tego surowca. Po 1918 roku stąd pochodziło ponad 60% ropy pozyskiwanej w II Rzeczypospolitej.

Józef Jahudka, Widok na kopalnie naftowe w Borysławiu, przed 1918, licencja PD, Muzeum Książąt Lubomirskich w Zakładzie Narodowym imienia Ossolińskich
W latach trzydziestych XX wieku borysławskie złoża zaczęły wyczerpywać się. Kres światu przedstawionemu na fotografiach przez Jahudkę położyła II wojna światowa. Jej wybuch spowodował zniszczenia w infrastrukturze, zmianę granic Polski oraz exodus mieszkańców tego miasta, których część po 1945 roku osiedliła się w Wałbrzychu. W ten sposób gorączka naftowa w Borysławiu i okolicach przeszła do historii.
Grzegorz Polak
Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU










