Czym w podróż?

Wyposażenie powozowni Muzeum Pałacu w Rogalinie

W XVIII wieku Polaków uznawano za wielkich podróżników. Świadczyły o tym nie tylko liczba wypraw, ale także sposób podróżowania i wykorzystywane do tego powozy. Z tego względu niezbędną częścią rezydencji były wozownie.

 

Rogalińska powozownia powstała w 1776 roku jako część pałacowego kompleksu. Pierwotnie miała konstrukcję szachulcową, jednak już przed 1800 rokiem drugi właściciel pałacu, Filip Raczyński, zaplanował jej przebudowę. Wynikało to z prowadzonej przez niego modernizacji późnobarokowej siedziby rodu, nadającej jej szatę klasycystyczną. Powozownia uzyskała nowy kształt w 1801 roku, drewniane ściany zamieniono na murowane, a elewacje otrzymały dekorację klasycystyczną.

Powozownia w Rogalinie, widok współczesny, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Powozownia w Rogalinie, widok współczesny, fot. Katarzyna Bartosiak, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Po przeciwnej stronie dziedzińca ulokowano stajnię. Na początku XIX wieku trzymano w niej dziesięć koni wierzchowych oraz dwadzieścia koni zaprzęgowych. Obsługa stajni i powozowni liczyła około dwudziestu osób, w tym między innymi ośmiu stangretów – powożących pojazdy, trzech laufrów, którzy biegnąc przed powozem, ogłaszali przybycie orszaku, czy dwóch służących przebranych za husarów pełniących funkcję reprezentacyjną.

Obecna kolekcja prezentowana w powozowni Muzeum Pałacu w Rogalinie jest reprezentatywna dla wyposażenia gromadzonego w ciągu wieków przez Raczyńskich. W jej skład wchodzą powozy wykonane na początku XX wieku, pochodzące z wielkopolskich wytwórni. Kolekcja bazuje na obiektach z okolicznych majątków, zawiera także te użytkowane przez rodzinę. 

Wnętrze rogalińskiej powozowni, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Wnętrze rogalińskiej powozowni, fot. Katarzyna Bartosiak, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Jeden z nich to karetka rogalińska z dawnego wyposażenia, wykonana w pierwszej ćwierci XX wieku w zakładzie Josefa Eberta. Ta mniejsza wersja karety posiada miejsce dla dwóch pasażerów. Wzbogacona jest o dodatkową ławeczkę z kozłem dla stangreta. Pojazd ma prosty kształt i elegancką dekorację w stylu angielskim. Edward Bernard Raczyński opisał w książce Rogalin i jego mieszkańcy ową karetkę, którą przyjeżdżał do Rogalina ze stacji kolejowej w Mosinie. We wspomnieniach pojawiła się także plauka, zwana budką, która służyła w deszczowe dni. Uznał ją za popularną na początku XX wieku w okolicach Poznania. Pojazd podobny do opisywanego również wchodzi w skład ekspozycji. Plauka umożliwiała przejazd czterech pasażerów, stangret powoził z kozła, nad którym znajdował się charakterystyczny daszek. Grupę zamkniętych powozów dopełniają karety, w tym luksusowa pięciookienna czy elegancka wiktoria.

Wnętrze rogalińskiej powozowni, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Wnętrze rogalińskiej powozowni, fot. Katarzyna Bartosiak, prawa zastrzeżone, zdjęcie dzięki uprzejmości autorki

Do pojazdów odkrytych należą powozy sportowe, myśliwskie i gospodarcze, reprezentowane między innymi przez parkowce, służące do rozwożenia myśliwych na stanowiska czy objeżdżania majątku. Ciekawy obiekt stanowi dos-à-dos do przejażdżek. Jego pochodząca z języka francuskiego nazwa nawiązuje do sposobu usytuowania miejsc siedzących – pasażerowie podróżowali odwróceni plecami. Pojazdami spacerowymi były polówki. Funkcję reprezentacyjną pełniły wolanty – w kolekcji rogalińskiej znajdują się trzy, z czego jeden pochodzi z dawnego majątku Raczyńskich w Wojnowicach.

Na ekspozycji można odnaleźć także pojazdy używane zimą. Sanie wyjazdowe wyposażono w niezbędne akcesoria – mufkę ogrzewającą dłonie i stopę grzejącą stopy. Uwagę przykuwają dziecięce saneczki z 1778 roku, prawdopodobnie należące do córek pierwszych właścicieli pałacu – Magdaleny i Michaliny Raczyńskich. W ich konstrukcji charakterystyczny jest wysoki zaplecek, który służył nie tylko do opierania się, ale też do pchania ich. Ozdobiony został płaskorzeźbą z przedstawieniem krowy, a korpus bogato udekorowano rzeźbieniami. Możliwe, iż zaprzęgano do nich psy.

Rogalińska karetka coupé z pierwszej ćwierci XX wieku pochodząca z wytwórni Josefa Eberta

Rogalińska karetka coupé z pierwszej ćwierci XX wieku pochodząca z wytwórni Josefa Eberta, fot. Katarzyna Bartosiak, prawa zastrzeżone, dzięki uprzejmości autorki

Do najstarszego środka transportu, z którego korzystali Raczyńscy, nawiązują lektyki. Obie pochodzą z drugiej połowy XVIII wieku, różni je jednak dekoracja. Jedna została ozdobiona rzeźbieniami w stylu rokokowym, drugiej nadano skromniejszą szatę klasycystyczną. Z lektyk korzystano przede wszystkim w miastach. Pod koniec XVIII wieku w miastach pojawiało się dużo powozów, dlatego też poruszanie się w lektyce ułatwiało Raczyńskim przemieszczanie się po zatłoczonych ulicach Poznania czy Warszawy.

Dziecięce saneczki z 1778 roku, prawdopodobnie należące do córek pierwszych właścicieli pałacu – Magdaleny i Michaliny Raczyńskich, prawa zastrzeżone, dzięki uprzejmości autorki

Dziecięce saneczki z 1778 roku, fot. Katarzyna Bartosiak, prawa zastrzeżone, dzięki uprzejmości autorki

W powozowni można obejrzeć pojazdy na każdą okazję. Pełniły funkcje przede wszystkim użytkowe, jednocześnie podkreślając status rodu. Zaaranżowanie ekspozycji z dawnymi pojazdami w oryginalnym budynku stanowi nie lada atrakcję. Umieszczenie powozów w przestrzeni im przypisanej pozwala zwiedzającym na uzyskanie pełniejszego obrazu życia w tamtych czasach, nadaje też wyjątkowy wyraz eksponatom.

Katarzyna Bartosiak

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Poczta przyjemna dla ucha, czyli koncert na trąbkę w dyliżansie. Trąbki pocztowe ze zbiorów Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu

W drodze… na stację pocztową. Projekt domu pocztowego z 1836 roku ze zbiorów Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu

Motocyklem w podróż poślubną. Wyprawa Haliny Korolec-Bujakowskiej i Stanisława Bujakowskiego do Szanghaju

"Rekordsmanka". Karolina Kocięcka i pierwsze cyklistki

Przejazd w stylu retro, czyli kilka słów o dawnych podróżach. Dyliżans pocztowy ze zbiorów Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu