Pałacowe spa królowej Marysieńki

Rzecz o domowych kąpielach i podróżach do wód

Liczne podróże, jakie odbywali przedstawiciele rodu Sobieskich, kierowały ich kroki do uzdrowisk polskich i zagranicznych – głównie francuskich i śląskich. Kąpiele w wodzie, poza odświeżeniem i zmyciem brudu, uznawano bowiem za zabieg leczniczy. W epoce staropolskiej do Baden, Eger, Lukki, Puzzuoli i Cieplic Śląskich zdążało wielu polskich magnatów, m.in. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł „Sierotka”, Stanisław Koniecpolski, Krzysztof Opaliński i Michał Kazimierz Pac. 

Z powodu licznych poronień i związanych z tym kłopotów zdrowotnych Maria Kazimiera d’Arquien postanowiła skorzystać z terapii balneologicznej (zabiegów kąpielowych w wodach mineralnych). Do Francji wybierała się kilkakrotnie (w 1662, 1663, 1668 i 1671 r.). Planowane wyjazd Marii Kazimiery do Burbon l’Archamboult, po przebytych ciążach i ospie w 1676 i 1681 r., nie doszły do skutku. Niezrealizowane plany podróży do francuskich uzdrowisk zmusiły Marię Kazimierę do sprowadzania wody butelkowanej z Burbon i z Vichy. W 1685 r. dworzanin królowej François Paulin Dalerac przywiózł z Francji 300 butelek wody. Rok później, dzięki pomocy swej siostry pani de Béthune, sprowadzono kolejną partię do rezydencji królowej w Wysocku.

W ostatnią podróż do wód Maria Kazimiera wybrała się w czerwcu 1687 r. Za cel wybrała tym razem Cieplice Śląskie (obecnie Cieplice k. Jeleniej Góry). W podróży dopatrywano się misji politycznej z ramienia Francji. Lęk wobec polskich zamysłów o odzyskanie Śląska był wszakże usprawiedliwiony.

 

(Henri Gascar?), Maria Kazimiera i Teresa Kunegunda wraz z damami dworu, 1690-1695, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, źródło: Pinterest

Królowa nie dała jednak za wygraną. Droga jej orszaku wiodła z Jaworowa przez Wysocko, Jarosław i Rzeszów. Podróż była kilkakrotnie wstrzymywana z powodu braku paszportów, niezbędnych do przekroczeniem granicy. Całą sprawę potraktowano jako uwłaczającą królewskiej godności.

Czas spędzony w Cieplicach mijał monarchini głównie na kąpielach w wodach siarczanowych których odór kazała maskować przez dodanie wody różanej. Poza tym Maria Kazimiera urządzała maskarady, bale i słuchała występów kapeli. Być może brak ciekawszych wydarzeń kulturalnych zachęcił ją do gry na klawicymbale, który otrzymała od cesarzowej Eleonory.

Pikanterii całemu pobytowi dodawały wieści, że królowa romansowała z księciem Fryderykiem kurlandzkim, ale stanowiło to wyłącznie plotkę. Dalerac, świadek i kronikarz wyprawy, ironicznie podsumował jej wynik słowami: „bez przyjemności, bez zabawy, bez świętowania […]. Oto powodzenie wyprawy do Cieplic, gdzie królowa polska straciła swe zdrowie, a kurując się w wannach, nie znajdując w nich żadnego pożytku, nabrała kształtów”.

Źródło wody "Marysieńka" w Cieplicach, ok 1904, źródło: fotopolska.eu

Tymczasem Jan III Sobieski martwił się przedłużającym się pobytem żony na Śląsku. W końcu do królowej nadeszła wieść o chorobie monarchy. W rzeczywistości była to sprawnie uknuta intryga. Maria Kazimiera zarządziła natychmiastowy powrót. Gdy orszak dotarł na miejsce, król oświadczył, że czuje się dobrze i wybiera się na front na Podole.

Popularność wód dowodzi tego, że ludzie nowożytni cenili sobie zdrowie, bardzo chcieli pozbyć się chorób lub zyskać na nie odporność. Myśl ta była wiodącą, biorąc pod rozwagę walkę z nowymi przypadłościami, w szczególności chorobami wenerycznymi, dermatologicznymi i reumatologicznymi.

 

Jarosław Pietrzak

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Przyszła królowa i święta grzesznica. Portret Marii Kazimiery w Zamku Królewskim na Wawelu

 

Fikcyjny prawnuk Jana III
Małgorzata Kotowska. Ambasadorowa w służbie królowej Marii Kazimiery Sobieskiej
Jak świętowano stulecie wiedeńskiej wiktorii? Pomysły króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na uczczenie zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami
Jajecznica à la Ravaillac, czyli słów kilka o niezwykłej przygodzie Jakuba Sobieskiego w Paryżu
Gdingen. Kurort warszawskiej society
Tytus Chałubiński. LEKARZ, KTÓRY ZABRAŁ WARSZAWIAKÓW W TATRY

Oryginalnie Wrocław był zamieszkały przez Słowian. Wnioski Anglika z podróży do XIX-wiecznej stolicy Dolnego Śląska